Jarmark "zaduszkowy" (galeria zdjęć)
Nawet wtedy, gdy ruchu nikt się nie spodziewa, na naszym jarmarku goście są zawsze.
Po raz pierwszy od otwarcia targu, dzień handlowy,
czyli czwartek, przypadł w Zaduszki, ale wiatr bynajmniej między straganami nie
hulał. Choć zarówno klientów, jak i samych kupców było mniej - przeważali nasi
miejscowi handlujący - o pustkach nie było mowy, wybór na straganach jak zawsze
spory, kto przyjechał na zakupy - dostał, co chciał. Deszcz też nas tym razem
oszczędził.
Choć na brak gości nie mogliśmy narzekać, to jednak po przedostatniej przed Świętami Wielkanocnymi sobocie nasi kupcy spodziewali się więcej. Niestety, pogoda spłatała brzydkiego psikusa, jej załamanie, chłód i zaśnieżone drogi sprawiły, że sporo naszych potencjalnych klientów pozostało w domach.