W pelerynie i pod parasolem (galeria zdjęć)
Choć nasz jarmark całkowitymi pustkami nigdy nie świeci, zapowiadane od kilku dni załamanie pogody miało w ostatnią sierpniową sobotę znaczny wpływ na liczbę naszych gości.
Co prawda parking od strony południowej był przed
południem prawie pełny, niemniej gdyby nie deszcz, sobota byłaby znacznie
lepsza. Zwłaszcza, że sporo osób które nas dziś odwiedziły - skazanych na
spacer pod parasolami i w pelerynach - dość szybko ów spacer kończyło.
Powoli natomiast wszystko wraca do normy - polskich
turystów już znacznie mniej - wracają z wakacji do domów, na placu znów króluje
język słowacki. I tak będzie do kolejnego lata.
Zimowe ferie rozpoczęte, więc najpiękniejszy w Polsce jarmark przypomina o sobie wszystkim, spędzającym je na Podhalu. Już od dziś gościmy wczasowiczów i turystów ze swoimi pociechami z województw: mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.